Ważny wtorek

Dawno, dawno temu mieszkałam w Wielkim Mieście. Przez pół wieku z okładem w pobliskich sklepikach kupowałam to, co potrzebowałam na co dzień. Do dalszych jeździłam autobusem czy tramwajem.

Wszędzie było blisko i łatwo dojść czy dojechać.
Tylko ta winda z rana 🙁

Kilka lat spędziłam na X piętrze strasznego blokasa na Wilanowie.
Kilka lat spędziłam na X piętrze strasznego blokasa na Wilanowie.

W lipcu 2001 roku wyprowadziłam się z Wielkiego Miasta do lasu. Przez następnych 25 lat do sklepów jeździłam z kierowcą. Głównie z Tomkiem. Od półtora roku za kierowcę służyli mi sąsiedzi i przyjaciele.

Wszędzie było daleko i sporo trudniej.
Ale rano trawa za progiem, dalej ogród i las.

Z blokasa do przyczepki - takie było pierwsze lato na wsi.
Z blokasa przeprowadzka do przyczepki – takie było pierwsze lato na wsi.

Minęło ćwierć wieku.

Dnia 1 czerwca 2026 roku w mojej Małej Wsi przed domem pojawił się autobus. Mały, bo i wieś niewielka.

Światła dziwne, bo dochodzi czwarta nad ranem, jeszcze szarawo. Ale bus jest najpierwszy tutaj.
Światła dziwne, bo dochodzi czwarta nad ranem, jeszcze szarawo. Ale bus jest najpierwszy tutaj. [fot. H. telefonem]

2 czerwca odbyłam pierwszy kurs do apteki i do marketu.
Nikogo nie prosiłam, nikomu nie tłumaczyłam, nikt nie musiał na mnie czekać. Zrobiłam zakupy i wróciłam po półtorej godzinie z okładem.

2 czerwca odbyłam pierwszy kurs do apteki i do marketu.
2 czerwca odbyłam pierwszy kurs do apteki i do marketu.

Zaczęło się znowu robić bliżej i łatwiej.
Może uda mi się jeszcze odwiedzić jakieś seanse, imprezy, wystawy w Zachęcie czy innym takim miejscu dawno nie widzianym. Na pewno.

Już teraz wszystko będzie inaczej 🙂

17 x

Dodaj komentarz